Placówki oświatowe jako instytucje budujące kapitał społeczno-kulturowy

Artykuł recenzowany ukazał się drukiem [w:] Modelowe Nauczanie. Opolski Przegląd Edukacyjny, wyd. Miejski Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Opolu,  nr 10/2005

Placówki oświatowe jako instytucje budujące kapitał społeczno-kulturowy

Pojęcie „kapitału” ma wiele znaczeń. Możemy spotkać pojęcie „kapitału ekonomicznego”, „kapitału wiedzy” czy „kapitału ludzkiego”. Artykuł  przedstawi koncepcję budowy i funkcjonowania kapitału społeczno- kulturowego ze szczególnym uwzględnieniem roli placówek oświatowych jako czynników wpływających na ich rozwój w człowieku.

W artykule omówiona zostanie koncepcja kapitału społecznego oraz kapitału kulturowego. Zostały one potraktowane jako komplementarne względem siebie i określane wspólnym mianem kapitału społeczno-kulturowego.  

Kapitał społeczny

Termin „kapitał społeczny” pojawia się dość często w literaturze socjologicznej, jednak jako samodzielne zjawisko zostało zaprezentowane przez Jamesa S. Colemana w 1990 roku. Według tego autora „kapitał społeczny” to zespół cech takich jak: zaufanie, normy i powiązania miedzy jednostkami zwiększające sprawność w ich działaniu, czyniących z nich wspólnotę, która pozwala im na osiągnięcie pewnych celów niemożliwych do zrealizowania bez posiadania tego kapitału[1]. Adam Bartoszek kapitał ten określa jako: „(…) wyposażenie jednostki w określoną moc socjologiczną wyznaczoną przez jej pozycję w sieci interakcji społecznych”[2].

Należy z całą stanowczością zauważyć, że bogaty kapitał społeczny w  znacznym stopniu determinuje sukces budowania społeczeństwa obywatelskiego z jednym z jego podstawowych wyznaczników, a mianowicie organizacjami pozarządowymi, kierującymi się w swoich działaniach zasadą subsydiarności[3]. Takie organizacje-  grupy dobrowolnie organizujących się obywateli, obok wolnych demokratycznych wyborów i samorządności terytorialnej[4], stanowią fundament budowania lokalnych wspólnot i są podwalinami tego, co Alexis de Tocqueville „sztuką stowarzyszania się”. Autor ten, analizując fundamenty amerykańskiej demokracji,  pisze: „Niezależnie od wieku, pozycji i poziomu umysłowego Amerykanie nieustannie się stowarzyszają. Mają nie tylko towarzystwa handlowe i przemysłowe, do których należą wszyscy, ale również mnóstwo innych: istnieją stowarzyszenia religijne i moralne, stowarzyszenia o poważnym i błahym charakterze (…) skoro tylko jakąś grupę mieszkańców Stanów Zjednoczonych opanuje uczucie lub idea, którą pragną rozpowszechniać, zaczynają poszukiwać się nawzajem, a znalazłszy, jednoczą się. Odtąd nie są już oddzielnym ludźmi, ale widoczną siłą, której działalność służy jako przykład, siłą, którą przemawia i której się słucha (…) w krajach demokratycznych umiejętność stowarzyszania się jest umiejętnością podstawową- od niej zależą postępy wszystkich innych”[5].

Francis Fukuyama proponuje rozpatrywać pojęcie kapitału społecznego w formie sieci, traktowanej jako wzajemne relacje  zaufania między jednostkami. John Naisbitt mówi, że „sieci to po prostu rozmawiający ze sobą ludzie, dzielący się pomysłami, informacjami i zasobami. W tworzeniu sieci nie tyle ważna jest sieć- końcowy rezultat, ile proces jej tworzenia-  komunikacja ustanawiająca związki między ludźmi i grupami ludzi”[6].  Sieć  w rozumieniu gospodarczym, oznacza grupę jednostek podzielających  normy nieformalne lub wartości wykraczające poza te, które okazują się niezbędne do przeprowadzenia zwykłych transakcji rynkowych[7]. Sieć stanowi obecnie powszechny i praktyczny sposób budowania i funkcjonowania form społecznych. Dzieje się tak z trzech podstawowych przyczyn: po pierwsze nie sprawdziły się struktury tradycyjne funkcjonowania społeczeństwa, nawet takie silne formy społeczne jak Kościół czy rodzina ulegają erozji.   Po drugie, szum informacyjny powoduje, że jednostka gubi się w zalewie informacji, docierających do nas wieloma kanałami. Dzięki funkcjonowaniu w sieci „możemy wybierać i pozyskiwać tylko te informacje, których potrzebujemy możliwie najszybciej. Sieci przenikają diagonalnie instytucje, które posiadają informacje, i kontaktują ludzi bezpośrednio z poszukiwaną osobą lub źródłem”[8]. Po trzecie wreszcie upadek tradycyjnie pojmowanej hierarchii i jej niepowodzenie w rozwiązywaniu problemów zmusiło ludzi do szukania pomocy w innych sposób, niż w ramach organizacji[9]. Takie właśnie sieci funkcjonujące później w swoim kolejnym sformalizowanym stadium chociażby pod postacią organizacji pozarządowych, stają się pośrednikiem i sposobem rozwiązywania problemów  pomiędzy obywatelami a państwem[10].

Warto w tym miejscu zastanowić się nad niebezpieczeństwem ukazanym przez wspomnianego już F. Fukuyamę. Autor ten rozważając postać amerykańskich początków demokracji zauważa, że o ile ludzie którzy na samym początku stanowili trzon społeczeństwa amerykańskiego, nie byli wyizolowanymi, racjonalnym jednostkami, kalkulującymi własną korzyść, lecz zazwyczaj członkami  wspólnot religijnych, połączonych kodeksem moralnym i wiarą w Boga. Z czasem przyjęty przez nich racjonalizm i tzw. „dobrze pojęta korzyść własna” stworzyła mocne fundamenty społeczeństwa, jednak później owe zasady liberalne zagroziły wcześniejszym., podstawowym zasadom i wartościom, które były niezbędne do funkcjonowania silnych wspólnot[11]. Później pojawił się indywidualizm (wyrażony w haśle selfsade mana), ale zarazem nastąpił stopniowy zanik życia społecznego. Tym samym znacznie osłabła siła stowarzyszeń.

W tytule znalazło się pojęcie „instytucji”. Jest ono bardzo istotne w aspekcie analizy pojęcia budowania sieci w społeczeństwie i ich roli w tworzeniu oraz funkcjonowaniu kapitału społecznego. Otóż instytucje można określić jako sieci społecznych i kulturowych stosunków organizujących jakąś zbiorowość i decydujących zarazem o jej  specyfice. Tak pojmowane instytucje składają się z dwóch aspektów: koncepcji (czyli pewnym celem, zainteresowaniem wokół którego gromadzą się ludzie) oraz struktury (czyli właśnie ludzie zaangażowani w dane przedsięwzięcie)[12].

Kapitał kulturowy

Pojęcie „kultury”, stanowiące zasadniczy element drugiego z rozpatrywanych kapitałów- kapitału kulturowego, jest bardzo trudno definiowalne. Alferd Louis Kroeber i Clyde Kluckhohn dokonując przeglądu koncepcji kultury w 1952 roku, zebrali ponad sto definicji kultury. Autorzy ci uszeregowali  definicje w sześciu typach  w zależności od uwypuklonych w nich aspektów, którymi były: aspekt opisowo-wyliczający, historyczny, normatywny, psychologiczny, strukturalny i genetyczny[13].  Uniwersalną definicja o rodowodzie antropologicznym jest taka, że: „kultura jest to względnie zintegrowana całość obejmująca zachowania ludzi przebiegające według wspólnych dla zbiorowości społecznej wzorów wykształconych i przyswajanych w toku interakcji oraz zawierająca wytwory takich interakcji”[14].

Niezależnie jednak od przyjętej definicji należy uznać, że kultura posiada kilka istotnych aspektów, a mianowicie: jest związana ściśle z człowiekiem, jest zjawiskiem społecznym, jest regularna i stanowi zbiór zjawisk wyuczonych[15].

Pojęcie analizowanego tutaj w kontekście kultury  „kapitału kulturowego”  pojawiło się w literaturze pod koniec lat 60 tych XX wieku w aspekcie teorii reprodukcji struktury społecznej Pierre’a Bourdieu. Zgodnie z tą teorią  „kapitał społeczny”  to „przyswojony jednostkom system uhierarchizowanych i aprobowanych treści kultury, określających prawomocne wartości, wiedzę i styl życia , będący zasobami warunkującymi osiągnięcia w rywalizacji z innymi osobami”[16]. Według P. Bourdieu kapitał kulturowy jednostki  jest najsilniej warunkowany przez wykształcenie oraz zawód ojca. Jak zauważa Henryk Domański analizując ów kapitał w krajach postkomunistycznych odnośnie rodziny, kapitał ten różnicuje w znacznym stopniu  szanse wykształcenia i realizowania karier zawodowych i warunkuje styl życia[17].  Znamienne jest to, że kapitał kulturowy jest zawsze przypisany konkretnej osobie, a na jego treść składa się m.in.: wiedza (wykształcenie), umiejętności (zawód), kompetencje w zakresie komunikacji, zakorzenienie w kulturze, orientacje na wartości i etos, style uczestnictwa w  kulturze, gotowość i otwartość na nowe doświadczenia i aspiracje życiowe. Kapitał kulturowy społeczności zawiera w sobie m.in. infrastrukturę edukacyjną, strukturę zawodową danej społeczności, a także rozmieszczenie przestrzenne instytucji kulturalnych i ich oferta[18].  Cechą kapitału kulturowego jest także jego dynamika, polegająca na możliwości pomnażania wartości w czasie trwania życia człowieka. Co jednak istotne, kapitał kulturowy wymaga powolnego tworzenia- jest długoterminową inwestycją dokonywaną w trakcie procesu edukacji[19].

To, co istotne to fakt, że kapitał ten nabywany jest  począwszy od najwcześniejszych lat w procesie socjalizacji pierwotnej (pod wpływem tzw. „znaczących innych”: rodziców, rodzeństwo, nauczyciele) a następnie socjalizacji wtórnej (przebiegającej pod wpływem tzw. „uogólnionych innych”)[20]. Zarówno w pierwszym, jak i drugim etapie bardzo istotną rolę w budowaniu kapitału kulturowego młodego człowieka pełnią placówki oświatowe i to zarówno funkcjonujące pod postacią szkoły podstawowej (i konkretnych nauczycieli będących autorytetami), szkół średnich aż do uczelni wyższych: uniwersytetów, politechnik itd., i pełniących role przewodników intelektualnych dla młodych ludzi profesorów. Rolą uniwersytetu jest w tym wypadku kształtowanie   i wyposażanie studentów w „sensy” (w przeciwieństwie do kapitału ekonomicznego „wyposażającego w środki”)[21].

Kapitał społeczno-kulturowy człowieka nowoczesnego

Analizując pojęcie kapitału zarówno społecznego jak i kulturowego z łatwością można dostrzec analogie do katalogu cech człowieka nowoczesnego

Jednostka nowoczesna  i jej działanie obejmuje katalog cech przedstawionych przez  Marka S. Szczepańskiego, do których należą: rozbudowana potrzeba osiągania, wysoki poziom empatii, nonkonformizm, otwartość na nowe doświadczenia, gotowość do świadomej akceptacji zmiany, zdolność do zbierania informacji o faktach i umiejętność wykorzystywania wiedzy w podejmowanych działaniach, umiejętność planowania, zarówno w sprawach osobistych, rodzinnych, jak i publicznych, skłonność do kalkulacji, wysoką ocenę umiejętności technicznych ułatwiająca korzystanie z  nowoczesnych urządzeń technicznych, wysokie aspiracje oświatowe i zawodowe, świadomość i szacunek dla godności innych ludzi, rezygnacja z fatalizmu i wiary w przeznaczenie, orientacja na przyszłość, osobowość liberalna i (lub) demokratyczna oraz dbałość o zdrowie[22].

Wszystkie te powyższe cechy wpajane w procesie edukacji mają za zadanie ukształtowanie  osobowości młodego człowieka jako nowocześnie myślącego i otwartego na świat, ale zarazem pamiętającego o swoich korzeniach, tożsamości regionalnej[23] i działającego na rzecz swojego lokalnego środowiska. Najpełniej wyraża się to w powiedzeniu:  „Myśl globalnie, działaj lokalnie”. Tak więc w programach nauczania szkół oprócz nauczania przedmiotów, określmy je umownie jako kosmopolityczne (matematyka, język ojczysty, języki obce, geografia itd.) powinny się również znaleźć przedmioty z kręgu wiedzy regionalnej: mikroekologia, mikrogeografia, historia społeczności lokalnej, wiedza o literaturze regionalnej oraz gwarze oraz wiedza o lokalnej kulturze materialnej (urbanistyka, architektura) lokalnej twórczości artystycznej i rzemieślniczej[24]. W tej propozycji edukacyjnej kooperacji lokalności z globalnością można także znaleźć propozycję łączenia tradycji z nowoczesnością- historii z przyszłością regionu. Pomocne w tym będzie odwołanie się do  analogii   klasycznej już pozycji Margaret Mead i jej studium dystansu międzypokoleniowego[25], w którym analizuje przeszłość i przodków, jako kultury postfiguratywne, teraźniejszość i rówieśników jako kultury kofiguratywne i przyszłość jako kultury prefiguratywne. Tak więc człowiek nowoczesny działa w teraźniejszości i jest w tych działaniach zorientowany na przyszłość, ale zarazem zna i pamięta o swojej przeszłości.

Grzegorz Rippel

[1] A. Bartoszek, Analizy kapitału społeczno-kulturowego w teorii zmiany i mobilności społecznej [w:] Marek S. Szczepański (red.), Kapitał społeczno-kulturowy a rozwój lokalny i regionalny, Tychy 2000, s.39.
[2] A. Bartoszek, op. cit, s.38.
[3] Zob. Ch. Millon-Delsol, Zasada pomocniczości, Kraków 1995
[4] W. Toczyski, Rola organizacji pozarządowych w odrodzeniu społeczeństwa obywatelskiego [w:] M. Załuska, J. Boczoń (red.), Organizacje pozarządowe w społeczeństwie obywatelskim, Katowice 1998, s. 11.
[5] A. de Tocqueville, O demokracji w Ameryce, Warszawa 1976
[6] J. Naisbitt, Megatrendy, Poznań 1997, s.235.
[7] F. Fukuyama, Wielki Wstrząs. Natura ludzka a odbudowa porządku społecznego, Warszawa 2000, s.185.
[8] J. Naisbitt, op. cit., s.241.
[9] J. Naisbitt, op. cit.,  s.240-241.
[10] W. Toczyski, Rola organizacji pozarządowych w odrodzeniu społeczeństwa obywatelskiego [w:] M. Załuska, J. Boczoń (red.), Organizacje pozarządowe w społeczeństwie obywatelskim, Katowice 1998, s. 13.
[11] F. Fukuyama, Ostatni  człowiek,  Poznań 1997, s. 177-178.
[12] E. Nowicka, Świat człowieka- świat kultury, Warszawa 2001, s.82-83.
[13] A. Kłoskowska, Kultura masowa, Warszawa 1964, s.21.
[14] A. Kłoskowska, op. cit., s.40.
[15] E. Nowicka, op. cit., s.59-63.
[16] A. Bartoszek, op. cit., s.41.
[17] A. Bartoszek, op. cit., s.48.
[18] W. Świątkiewicz, Wokół socjologicznej koncepcji kapitału kulturowego [w:] Marek S. Szczepański (red.), Kapitał społeczno-kulturowy a rozwój lokalny i regionalny, Tychy 2000, s. 35.
[19] T. Sławek, Uniwersytet i kapitał kulturowy [w:] Marek S. Szczepański (red.), Kapitał społeczno-kulturowy a rozwój lokalny i regionalny, Tychy 2000, s. 21
[20] J. Turowski, Socjologia. Małe struktury społeczne, Lublin 1999, s. 41.
[21] T. Sławek, op. cit.,  s. 21
[22] M. S. Szczepański, Opel z górniczym pióropuszem, Województwa katowickie i śląskie w okresie przemian, Katowice 2002, s.92-93.
[23] Pojęcie tożsamości regionalnej przyjmuję za Markiem S. Szczepańskim: tożsamość regionalna to szczególny przypadek tożsamości społecznej i kulturowej zarazem opartej na tradycji regionalnej, odnoszącej się do wyraźnie zdefiniowanego i delimitowanego terytorium, regionu, jego specyficznych cech społecznych, kulturowych, gospodarczych czy nawet topograficznych, wyróżniających go pośród innych regionów . Tak  rozumiana tożsamość jest wielowymiarowa i może być opisywana w siedmiu perspektywach: psychologicznej, socjologicznej, geograficznej, etnograficznej, historycznej, ekonomicznej i urbanistyczno-architektonicznej.
Zob. B. Jałowiecki, M. S. Szczepański, Rozwój lokalny i regionalny w perspektywie socjologicznej, Tychy 2002, s.130-134.
[24] B. Jałowiecki, M. S. Szczepański, op. cit.,  s.213-216.
[25] M. Mead, Kultura i tożsamość. Studium dystansu międzypokoleniowego, Warszawa 2000